Idealna fotka z wakacji i inne bzdury

bezwzgledne-standardy

Wymagania współczesnego świata wzmacniają nasze wysokie standardy, nie tylko w obszarze zawodowym, ale również wpływają na nasze relacje, zdrowie oraz wypoczynek. Coraz częściej podkreśla się znaczenie czasu wolnego w naszym codziennym życiu. W mediach napisano już chyba wszystko na temat work-life balance. Zadbanie o sferę relaksu ma pomagać stawać się bardziej kreatywną, błyskotliwą i wydajną w pracy. Poza tym wpływa zbawiennie na naszą energię, wygląd i sprawność fizyczną.

Trudno z tym się nie zgodzić. Jednak często takie podejście może prowadzić do paradoksu, w którym czas wolny staje się kolejnym zadaniem do wykonania. A przecież nasz relaks ma być po prostu… przyjemny.

Na rzeczywistość mamy ograniczony wpływ, dlatego przyjmiemy perspektywę indywidualną. Przyjrzymy się wysokim standardom i spróbujemy je rozbroić. Rozwiniemy też wątek umiejętności bycia bliżej siebie i swoich potrzeb. Zapraszamy.

Perfekcjonizm – co to jest?

Perfekcjonizm to…

  1. Nieustanne dążenie do osiągnięcia niezwykle wysokich standardów (w stosunku do siebie i innych).
  2. Ocenianie własnej wartości w dużej mierze na podstawie swoich zdolności, działań i końcowych efektów.
  3. Doświadczanie negatywnych konsekwencji wyznaczania tak wymagających standardów i kontynuowania ich pomimo ponoszonych kosztów.

Z czego składa się perfekcjonizm?

Reguły

Poprzez perfekcjonizm wyznaczamy sobie nierealistyczne, bezwzględne standardy, które są przesadnie wysokie i przez to mało prawdopodobne do zrealizowania. Są nieelastyczne, obowiązują zawsze i wszędzie, bez względu na kontekstów kontekst sytuacyjny, nasze potrzeby i samopoczucie. Kiedy owe nierealnie wysokie standardy nie zostaną spełnione, zamiast dojść do wniosku, że były one nierealistyczne, perfekcjonistka stwierdza, że nie zrobiła wystarczająco dużo, dlatego poniosła porażkę.

Zachowanie

Perfekcjonizmowi sprzyjają zachowania, poprzez które pozornie upewniamy się, że dościgniemy wysokich standardów. Dzieje się tak na przykład kiedy przesadnie planujemy, sprawdzamy, nakładamy na siebie reżim czasowy. Co więcej, surowo przestrzegając tych sztywnych planów, nigdy nie weryfikujemy naszych założeń i nie zostawiamy sobie przestrzeni na nowe, nieprzewidziane doświadczenia, których nasz plan nie uwzględniał.

Myśli

Perfekcjonistyczne myślenie charakteryzuje skrajność oceny tego, co jest sukcesem, a co porażką. Trudność z wypośrodkowaniem zwiększa surowość wobec siebie i przekonanie, że jesteśmy niewystarczające. Wtłaczamy się w system zerojedynkowy, w którym plan nie zrealizowany co do joty jest kompletnym fiaskiem, tak jakby w świecie nie istniały pozytywne skutki pozornie niefortunnych zdarzeń, albo cenna nauka z sytuacji pozornie pechowych.

Kiedy perfekcjonizm dopada nas na urlopie, mogą pojawić się na przykład takie myśli:

muszę naprawdę porządnie odpocząć

koniecznie trzeba dobrze wykorzystać ten czas

te wakacje muszą być idealne

Nasza uwaga skupia się wówczas na doścignięciu wyśrubowanego celu. Z kolei jeśli nie uda nam się spełnić swoich założeń, koncentrujemy się na porażce – nie na tym, co dzieje się teraz wokół nas: widokach, wrażeniach, ludziach. W konsekwencji odbiera nam to możliwość dostrzeżenia pogodnych chwil, przyjemności i ciekawych doświadczeń.

Paradoks perfekcjonizmu, czyli wakacyjne porażki

Wiele osób myśli o wysokich standardach jako o czymś pozytywnym. Wyobraź sobie, że planujesz urlop, w którym zakładasz ile miejsc odwiedzisz, albo gdzie warto byłoby zrobić zdjęcia. Dodatkowo planujesz lekturę książki, którą od dawna chciałaś przeczytać. Co może się stać, jeśli tego wszystkiego nie wykonasz?

Chociaż posiadanie celów niekiedy pomaga, zbyt duża ich liczba może spowodować, że staną nam na drodze do zadowolenia, a nawet pogorszą samopoczucie. Ten rodzaj presji może wywołać odwrotny skutek i spowodować uczucie podenerwowania, napięcia i stresu.

 

jak-sobie-radzic-z-perfekcjonizmem

Działaj! Jak radzić sobie z perfekcjonizmem?

Postaraj się zidentyfikować u siebie nieprzydatne zasady, założenia i zadaj sobie pytanie:

Czego oczekuję od siebie w okresie odpoczynku?

Czego oczekuję od siebie w różnych rolach – dziecka, przyjaciółki, partnerki, rodzica, pracownika?

Co może się stać, jeśli nieco obniżę swoje standardy?

Kolejnym krokiem będzie podejmowanie prób kwestionowania owych nierealistycznych zasad.

  1. Sprawdź, skąd się wzięła Twoja zasada lub w jaki sposób się rozwinęła.

Może sięga czasu, kiedy wymagający rodzice okazywali Ci warunkową akceptację, gdy dobrze wykonywałaś zadania? Może trafiłaś na surowych nauczycieli? Może otaczasz się ludźmi, którzy żyją w pędzie zadań i obowiązków i wydaję Ci się, że ze wszystkim sobie doskonale radzą? Na przykład:

Jako nastolatka odczuwałam miłą, rozluźnioną atmosferę w domu tylko kiedy w szkole szło mi celująco.

  1. Potem zastanów się, na ile Twoje reguły są realistyczne i możliwe do zrealizowania.

Nie mogę sobie zagwarantować, że wyjazd będzie idealny… Nie wszystko ode mnie zależy.

  1. Spróbuj rozpoznać negatywne konsekwencje uznania i utrzymywania tej zasady. Szczególnie miej na uwadze siebie. To najważniejszy kierunek w walce z wysokimi standardami, trzymaj się tego!

Kiedy myślę o tym, że każdy dzień urlopu muszę idealnie wykorzystać, czuję się dziwnie zestresowana. Ciągle się zastanawiam, czy nie powinniśmy w tym czasie zwiedzać coś ciekawszego, popularniejszego.

  1. Opracuj alternatywną zasadę lub założenie, które mogą być dla Ciebie korzystniejsze.

Nie potrzebuję zmuszać się do kolejnego wysiłku. Dla odmiany chcę się koncentrować na bieżącej chwili, posłuchać mojego ciała. Chcę się po prostu pobawić.

  1. Zaplanuj pierwszy krok, który przybliży Cię do urzeczywistnienia nowych zasad. Pamiętaj, że codzienna praktyka jest bardzo potrzebna w zmianie.

Najbliższy weekend spędzę leniwie, bez większych planów. Jeśli pojawi się okazja spotkania ze znajomymi – ok, ale posiedzenie w domu też będzie przyjemne.

Pamiętaj jednak, że zmiany nie muszą być wprowadzane idealnie. Będą lepsze i gorsze dni, to całkowicie normalne. Nie chcemy perfekcjonizmu w walce z nim!

Zainteresowania

Wakacje mogą być dobrym czasem na podjęcie różnych nowych zajęć, które sprawiają przyjemność i przyczyniają się do relaksu i dobrej zabawy. Poszerz swój czas o czynności, które naprawdę lubisz. Może zawsze chciałaś kupić sobie lody i zjeść je zwyczajnie gapiąc się na rzekę albo drzewa? A może kiedyś bardzo lubiłaś nocne przejażdżki samochodem z ulubioną muzyką, ale z niewiadomych przyczyn przestałaś się na nie udawać? Wszystkie pomysły mogą okazać się dobre i pomocne.

Nie chodzi tu jednak o narzucenie sobie reżimu zaangażowania w aktywności w czasie wolnym! Przeciwnie – naszym celem jest wsłuchanie się w siebie i wydobycie, na co naprawdę mamy ochotę i pozwolić sobie na to bez oceny, czy będzie to wystarczająco dobre na wyczekany urlop.

Marnotrawienie czasu

Jedną z najważniejszych i zarazem najtrudniejszych umiejętności jest pozwolenie sobie na nierobienie i nieplanowanie niczego. Może masz ochotę dłużej poleżeć, albo popatrzeć w okno. Zobacz, jak to jest nie planować swojego dnia, przejść się bez celu na spacer, usiąść i wypić powoli kawę. Być może zaskoczą Cię obserwacje, uczucia i myśli, jakie się pojawią. A może zwyczajnie się wyciszysz. Pozwól sobie na taki odpoczynek. Zwykły, prosty. Wystarczający.

Czy ten post był pomocny?

5 / 5. 12

Bądź pierwszym który oceni!

Zostaw komentarz

8 − jeden =