Najnowsze wydanie magazynu
Książki. Magazyn do czytania prezentuje „99 innych rzeczy, które czynią świat znośniejszym”. Pisarze i pisarki zebrali listę przedmiotów, książek, piosenek, zjawisk i innych elementów rzeczywistości, dzięki którym przyjemniej, lżej, ciekawiej się żyje.
Jeśli macie ochotę pognać do kiosku i dowiedzieć się, co konkretnie znalazło się na liście – śmiało! Ale dzisiaj najbardziej ciekawi mnie, co by się znalazło na Waszej osobistej liście?
Jak by się Wam ją sporządzało – łatwo, a może trzeba by chwilę poszukać w głowie?
Jakie emocje wywołałoby wypisywanie i przeglądanie tych punktów?
Lista rzeczy, która sprawia radość
Na mojej liście znalazły się między innymi notatniki, radio schizoid.in, psie nosy i kopytka.
Co mi daje myślenie o nich? Przypomnienie sobie, że życie to nie tylko ważne decyzje, trudne wybory, poważne kłopoty oraz duże i małe sukcesy. To nie tylko ciągłe doskonalenie, rozwój osobisty, nauka na błędach czy dalekie podróże.
Życie to również te drobiazgi. Szerokie chłodne klatki schodowe latem. Wygodne trampki. Kot zwinięty w kulkę.
A co jeśli te drobiazgi są nie mniej ważne niż nasze życiowe kamienie milowe: awans w pracy, ślub, ważne wystąpienie publiczne?
Co jeśli z nich też można czerpać energię, nie tylko w chwili, kiedy nam się zdarzają, ale na dłużej, poprzez pamiętanie o nich?
Jak częste do nich sięganie zmienia nas na co dzień w pracy i w życiu prywatnym?
Jak przez ich pryzmat myślimy sami o sobie…?
Co mnie naprawdę karmi?
Czasem stworzenie takiej listy przychodzi z łatwością. Innym razem uderza raczej myśl: „nie wiem, co mnie jeszcze cieszy” albo „mam wrażenie, że wszystko jest za dużo”. To też ważna informacja o tym, jak bardzo jesteśmy dziś zmęczone, przeciążone rolami, oczekiwaniami i codziennym „ogarnianiem świata”.
W pracy z kobietami często widzę, jak stopniowe odzyskiwanie kontaktu z tym, co naprawdę karmi, a co tylko „powinno cieszyć”, staje się początkiem bardzo konkretnych zmian – w pracy, relacjach, sposobie myślenia o sobie. Lista rzeczy, które czynią świat znośniejszym, może być pierwszym, cichym krokiem do sprawdzenia: czego chcę dla siebie więcej, a czego mniej? I gdzie w tym wszystkim jest miejsce na mnie samą.
Jeśli czujesz, że chcesz przyjrzeć się swojemu życiu z takiej perspektywy – spokojnie, w swoim tempie – możesz skorzystać z coachingu dla kobiet. Zrób pierwszy krok i zobacz, jak mogę Cię wesprzeć.