jak wprowadzać limited reparenting

Limited reparenting – jak wprowadzać krok po kroku

Spis treści

Nagranie z sesji, trzydziesta minuta. Klientka w Odłączonym Obrońcy relacjonuje tydzień równym, spokojnym głosem. Terapeutka jest ciepła i uważna. Sesja stoi w miejscu — i obie to czują.

Limited reparenting (ograniczone powtórne rodzicielstwo) bywa redukowane do ciepła. W terapii schematów jest czymś więcej: zestawem odpowiedzi na konkretne, niezaspokojone potrzeby, w którym troska, kierunek, empatyczna konfrontacja i granica są równorzędnymi narzędziami.

W superwizji widzę często, że nasze własne schematy podpowiadają nam ulubioną pozycję w tej relacji — jednym bliżej do troski, innym do struktury. To naturalne i dobrze udokumentowane: w badaniu Pilkington, Spicera i Wilson (2022) terapeuci schematów sami opisywali, że aktywacja ich schematów prowadzi między innymi do unikania stawiania granic, do wchodzenia w spór z klientem albo do wycofania. Praca polega na tym, żeby to zauważać i wybierać świadomie.

W skrócie:

  • Limited reparenting to nie technika, tylko postawa w relacji, która przenika wszystkie techniki: odpowiedź na potrzeby zidentyfikowane w konceptualizacji, w granicach roli.
  • Terapeuta porusza się po osi czterech pozycji: troska → kierunek → empatyczna konfrontacja → granica.
  • W późnych fazach zmienia się adresat reparentingu: mniej Wrażliwe Dziecko, bardziej rodzący się Zdrowy Dorosły klienta — a on potrzebuje czegoś innego niż ukojenia.
  • Dostępność poza sesjami nie musi być całodobowa, żeby terapia działała; musi być jawna i dotrzymywana.

W artykule znajdziesz definicję zgodną z literaturą, listę tego, co konkretnie robi terapeuta (razem z ryzykiem „przedawkowania” każdej odpowiedzi), sposób wprowadzania tej postawy od pierwszych sesji, mapę dawkowania konfrontacji w czterech fazach, opis pracy z rodzącym się Zdrowym Dorosłym w późniejszych fazach terapii schematu.

Czym jest limited reparenting w terapii schematów?

Limited reparenting to postawa terapeuty, w której — w granicach roli zawodowej — częściowo zaspokaja on te podstawowe potrzeby emocjonalne klienta, które nie zostały zaspokojone w dzieciństwie, i modeluje Zdrowego Dorosłego. Obejmuje troskę, ale też prowadzenie, konfrontację i stawianie granic. Nie jest osobną techniką, tylko sposobem używania wszystkich technik.

Young, Klosko i Weishaar (2003) umieścili limited reparenting w centrum modelu, obok empatycznej konfrontacji. Arntz i Jacob (2012) definiują je jako szeroki repertuar reakcji, zachowań i postaw terapeuty, zaprojektowanych jako odpowiedź na core needs pacjenta.

Słowo „limited” nie oznacza „mało”. Oznacza: w ramach kontraktu, etyki i celu terapii — bez iluzji, że relacja terapeutyczna zastąpi relację rodzicielską, ale z pełną świadomością, że ma być czymś więcej niż neutralnym wsparciem.

Granice limited reparenting

Granice „limited” najłatwiej zobaczyć po błędach w obie strony.

Za mało (under-reparenting). Neutralność i dystans tam, gdzie potrzebna jest obecność; psychoedukacja o potrzebach zamiast odpowiedzi na potrzebę; chowanie się za technikę. Klient z Deprywacją emocjonalną dostaje kolejną relację, w której jest poprawnie i chłodno.

Za dużo (over-reparenting). Obietnice, których nie da się utrzymać przez trzy lata; ratowanie zamiast towarzyszenia; ciepło, które omija konfrontację; przedłużanie sesji „wyjątkowo” co tydzień. Young i wsp. (2003) formułują tu prostą zasadę praktyczną: nie zaczynaj niczego, czego nie będziesz w stanie kontynuować. Wycofanie raz danej dostępności jest dla klienta ze schematem Porzucenia bardziej kosztowne niż jej brak od początku.

Co konkretnie robi terapeuta ?

Najprościej myśleć o tym tak: każda niezaspokojona potrzeba ma swoją odpowiedź w zachowaniu terapeuty. Young i wsp. (2003) opisują to schemat po schemacie; poniżej wersja robocza, uporządkowana według potrzeb. Ostatnia kolumna to rzecz, o którą najczęściej pytam na superwizji: jak wygląda ta sama odpowiedź, kiedy jest jej za dużo albo przychodzi w złym momencie.

Potrzeba Typowe schematy Odpowiedź terapeuty w relacji Ryzyko przedawkowania
Bezpieczeństwo i stabilna więź Porzucenie, Nieufność/Skrzywdzenie stałość i przewidywalność (te same pory, uprzedzanie o nieobecnościach), transparentność, dotrzymywanie drobnych obietnic, dostępność w ramach kontraktu dostępność, której nie utrzymasz; zapewnienia „zawsze będę” zamiast konkretu
Ciepło i zauważenie Deprywacja emocjonalna wyrażanie troski wprost, zainteresowanie codziennością klienta, pamiętanie szczegółów, ton głosu ciepło kierowane do trybu radzenia sobie — miła sesja, w której Wrażliwe Dziecko nie zostało spotkane
Akceptacja i wartość Wadliwość/Wstyd brak oceny, nazywanie mocnych stron, docenianie odwagi w sesji, autentyczna reakcja na to, co klient ujawnia pochwały, które przykrywają wstyd, zamiast pozwolić go dotknąć i przetrwać w relacji
Autonomia i kompetencja Zależność, Uwikłanie, Porażka zachęta do samodzielnych prób, powstrzymanie się od robienia „za” klienta, wiara wyrażona wprost: „dasz radę” „dasz radę” za wcześnie — odebrane jako porzucenie; albo odwrotnie: wyręczanie pod szyldem wsparcia
Ekspresja siebie Podporządkowanie, Samopoświęcenie zapraszanie do niezgody, radość z tego, że klient się sprzeciwia, tolerowanie złości skierowanej na terapeutę zaproszenie do złości, po którym terapeuta się broni albo tłumaczy — lekcja, że sprzeciw jednak kosztuje
Realistyczne granice Roszczeniowość, Niedostateczna samokontrola jasne zasady, konsekwencja, empatyczna konfrontacja, nazywanie wpływu zachowania na relację granica jako kara: bez pierwszej pozycji, tonem, który klient zna z domu

Do tego dochodzą cztery narzędzia przekrojowe, o których w praktyce myśli się rzadziej.

Funkcjonalne self-disclosure. Terapeuta mówi o sobie wtedy, kiedy służy to potrzebie klienta — modelując, że dorosły też ma trudne emocje, albo pokazując wpływ zachowania klienta na relację. Nie po to, żeby ulżyć sobie. Test roboczy: czy powiedziałabym to samo, gdyby nagranie oglądał superwizor?

Praca z Wrażliwym Dzieckiem w wyobrażeniu. Terapeuta wchodzi do obrazu jako Zdrowy Dorosły i robi to, czego zabrakło: chroni, pociesza, stawia granicę Karzącemu Rodzicowi. To limited reparenting w najbardziej skondensowanej formie.

Obiekty przejściowe. Young i wsp. (2003) opisują fiszki, nagrania audio z głosem terapeuty i inne drobne nośniki relacji, które klient zabiera ze sobą między sesjami. W pracy online, gdzie nie ma wspólnego pokoju, mają szczególną wartość: krótka wiadomość głosowa nagrana pod koniec sesji bywa dla klientki ze schematem Porzucenia skuteczniejsza niż dodatkowy kontakt w tygodniu — i nie wymaga dostępności, której nie da się utrzymać.

Zabawa i spontaniczność. Śmiech w sesji, lekkość, wspólne żarty z trybu — potrzeba Szczęśliwego Dziecka bywa najbardziej zaniedbaną potrzebą w gabinecie.

Jak wprowadzić limited reparenting od pierwszych sesji?

Limited reparenting wprowadza się w trzech fazach: przez konceptualizację, która mówi, na jakie potrzeby odpowiadać; przez otwarte nazwanie modelu relacji klientowi;  przez konsekwentne reagowanie na aktywacje schematów w sesji od pierwszego spotkania.

Zacznij od konceptualizacji. Zanim zdecydujesz, jak być w relacji, potrzebujesz wiedzieć, czego zabrakło. Formularz konceptualizacji przypadku i mapa trybów odpowiadają na pytanie: które potrzeby są najbardziej sfrustrowane i w jakich trybach klient je chroni. Dopiero z tego wynika, czy Twoją pierwszą odpowiedzią ma być stałość (Porzucenie), czy ciepło (Deprywacja), czy przestrzeń na sprzeciw (Podporządkowanie). Warto dopisać do konceptualizacji jedno zdanie wprost: „W relacji ze mną ta osoba potrzebuje przede wszystkim…, a najtrudniej będzie mi jej dać…“.

Nazwij model relacji wprost. Klient ma prawo wiedzieć, na co się umawia. Wystarczy kilka zdań: „W tej terapii relacja między nami jest ważna i może dać nam dodatkowe informacje. Będę czasem bardziej obecna i bardziej bezpośrednia, niż być może oczekujesz od terapeuty — także wtedy, kiedy zobaczę, że coś między nami zaczyna wyglądać jak stary wzorzec. Będę o tym mówić.” To zdanie robi dwie rzeczy naraz: daje bezpieczeństwo i przygotowuje grunt pod późniejszą konfrontację.

Ustal ramy dostępności. W oryginalnym protokole dla BPD kontakt telefoniczny z terapeutą w kryzysie poza godzinami pracy był elementem modelu. Nadort i wsp. (2009) sprawdzili to w randomizowanym badaniu wdrożeniowym: połowa terapeutów oferowała taką dostępność, połowa nie — i nie stwierdzono dodatkowego efektu wsparcia kryzysowego poza godzinami pracy; wyniki leczenia i dropout były w obu warunkach porównywalne. To ważna informacja dla praktyki ambulatoryjnej i prywatnej: limited reparenting nie wymaga bycia dostępnym całą dobę. Wymaga jasności — w jakich sytuacjach, jakim kanałem i w jakim czasie klient może się odezwać oraz co robi, kiedy Cię nie ma (plan kryzysowy, fiszka, nagranie). Zasada jawna i dotrzymywana sama w sobie jest odpowiedzią na potrzebę stabilnej więzi.

W fazie pierwszej weź prowadzenie. Korevaar (2025) opisuje początek terapii jako etap, w którym Zdrowy Dorosły klienta jest jeszcze mały, więc terapeuta zajmuje pozycję prowadzącą i pozwala sobie być ważnym. To ten moment, w którym nadmierna neutralność szkodzi. Regularność, ta sama struktura sesji, wspólny język trybów — wszystko to buduje przewidywalność.

Reaguj na aktywacje w sesji. Sekwencja z analizy Gülüm i Soygüt (2022) daje się przełożyć na proste kroki. Zauważasz zmianę: głos, postawa, nagła ogólnikowość. Nazywasz ją bez oceny: „Coś się przed chwilą zmieniło — jakbyś się trochę odsunęła.” Walidujesz: „To ma sens, że w tym momencie chcesz się schować.” Łączysz z pochodzeniem: „Tak jak wtedy, kiedy w domu nikt nie pytał, co czujesz.” I odpowiadasz na potrzebę — tu i teraz, w relacji: „Ja pytam. I zostaję, nawet jeśli odpowiedź jest trudna.”

Obserwuj siebie. Od pierwszej sesji warto notować własne reakcje: co we mnie rusza się, kiedy klient milknie, kiedy krytykuje, kiedy prosi o więcej.

Cztery pozycje na jednej osi

Korevaar (ESSPD, 2025) rysuje limited reparenting jako continuum. Na jednym końcu troska, na drugim granica. Pomiędzy — dwie pozycje, o których myśli się najrzadziej.

  1. Troska, dostrojenie, współczucie — kontakt z Wrażliwym Dzieckiem. Ton, tempo, ciało. Fundament dla reszty.
  2. Kierunek i prowadzenie — struktura, psychoedukacja, propozycja ćwiczenia. Klient z małym Zdrowym Dorosłym potrzebuje, żeby ktoś prowadził.
  3. Empatyczna konfrontacja — nazwanie trybu i jego kosztu, z wyraźnym „rozumiem, skąd to” obok „widzę, co to robi tu, między nami”.
  4. Stawianie granic — wobec Karzącego Rodzica i trybów radzenia sobie. Konsekwentnie, z zachowaniem relacji.

oś czterech pozycji w limited reparentingu

To nie są etapy, tylko pozycje. W jednej sesji z klientką w Nadmiernym Kompensatorze możesz przejść przez wszystkie cztery w dziesięć minut; z klientką po ujawnieniu traumy — zostać na pierwszej przez całe spotkanie. Umiejętność polega na rozpoznawaniu na której pozycji się właśnie stoi i dlaczego.

O czwartej pozycji Young i wsp. (2003) piszą bardziej konkretnie, niż się zwykle pamięta. Granice wynikają z bezpieczeństwa klienta i z osobistych praw terapeuty, nie z abstrakcyjnego regulaminu. Stawia się je w sposób osobisty („to przekracza to, co jestem w stanie dać, nie tracąc cierpliwości do Ciebie”), a nie instytucjonalny („takie są zasady”). Zasadę wprowadza się przy pierwszym przekroczeniu, bez sankcji; konsekwencje — naturalne i zapowiedziane — pojawiają się dopiero przy powtórzeniu. Tak postawiona granica sama jest reparentingiem: pokazuje dorosłego, który dba o siebie i nie odchodzi.

Wendy Behary, pracując z klientami narcystycznymi, opisuje to jako równoważenie dwóch trybów rodzicielskich w samym terapeucie: rozumiejącego rodzica, który widzi ból, i rodzica stawiającego granice, który wymaga odpowiedzialności.

Jak dawkować konfrontację w kolejnych fazach terapii?

Rozmiar empatycznej konfrontacji zmienia się wraz z fazą. Na początku jest duża i pełna wyjaśnień, w fazie kryzysu relacyjnego — największa, połączona z kontraktem, w fazie autonomii — krótsza, z mniejszą ilością rozbudowanej walidacji, na koniec niemal niewerbalna. Nie chodzi o ostrość, tylko o ilość rusztowania, którego klient jeszcze potrzebuje.

Rosi Reubsaet (cyt. za Korevaar, 2025) opisuje cztery rozmiary konfrontacji dopasowane do czterech faz:

Faza Potrzeba w centrum Rola rodzicielska Rozmiar konfrontacji Jak to brzmi
1. Bezpieczeństwo bezpieczeństwo, więź niemowlę / małe dziecko duży pełne wyjaśnienie z walidacją: „Rozumiem, że wolisz się odsunąć, bo to boli. Ryzyko jest takie, że inni odczytują to jako brak zainteresowania i odsuwają się — a to wzmacnia poczucie niewidzialności.”
2. Pokaż się ekspresja siebie dziecko szkolne bardzo duży z granicą: „Zanim pójdziemy dalej, umówmy się, co robimy z tym zachowaniem.”
3. Zrób to sam autonomia, wartość adolescent średni krótkie przypomnienie: „Znamy ten tryb. Odsuń go i pokaż, co naprawdę czujesz.”
4. Żyj swoim życiem autonomia, spontaniczność młody dorosły mały sygnał niewerbalny — uniesiona brew, uśmiech

Faza druga: kryzys relacyjny jako okazja do naprawy

Faza druga zasługuje na osobną uwagę. Klient zaczyna projektować niezaspokojone potrzeby na terapeutę, terapeuta nieuchronnie w czymś zawodzi, pojawia się złość. Łatwo odczytać ten kryzys jako regres i wrócić do samej troski. Model podpowiada coś innego: to faza największej konfrontacji, ale takiej, która zaczyna się od umowy i chroni relację.

Pomaga tu język badań nad zerwaniami przymierza. Safran, Muran i Eubanks rozróżniają zerwania przez wycofanie (klient odsuwa się: milknie, zgadza się zdawkowo, zmienia temat, „wszystko w porządku”) i przez konfrontację (klient idzie przeciw: krytykuje terapeutę, podważa sens terapii).

W terapii schematów zerwanie przez wycofanie to zwykle Odłączony Obrońca albo Uległy Poddany — i to je najłatwiej przeoczyć, bo sesja jest „miła”. Zerwanie przez konfrontację to Złoszczone Dziecko albo Nadmierny Kompensator — i to po nim najłatwiej cofnąć się do samej troski albo przeskoczyć do granicy. Naprawa w obu przypadkach ma tę samą kolejność: najpierw uznać swój udział („Masz rację, zapomniałam o tym, co mówiłaś o rozmowie z matką — i rozumiem, że to zabolało”), dopiero potem łączyć ze schematem, a na końcu umówić się, co robimy z zachowaniem, które utrudnia pracę.

Fazy trzecia i czwarta: reparenting rodzącego się Zdrowego Dorosłego

O późnych fazach pisze się najmniej, a na superwizji słyszę o nich coraz częściej: „techniki działają, tryby znamy, a ona dalej nie wie, czego chce”. Vallianatou i Heath (2026) nazywają tę lukę wprost. Ich obserwacja kliniczna: poprawne zastosowanie technik terapii schematów nie wzmacnia automatycznie Zdrowego Dorosłego, a zaspokojenie potrzeb „małej części” nie wystarcza, żeby ktoś stał się funkcjonującym dorosłym. Propozycja: Wrażliwe Dziecko i rodzący się Zdrowy Dorosły mają różne potrzeby i wymagają różnego rodzaju reparentingu.

Odwołując się do psychologii rozwojowej (Erikson, Wygotski, Bowlby, teoria autodeterminacji Deciego i Ryana), autorki wymieniają cztery potrzeby rodzącego się Zdrowego Dorosłego: walidację i zainteresowanie rodzącym się „ja”, przestrzeń do eksploracji, wsparcie z rusztowaniem oraz samostanowienie. Postawę terapeuty streszczają w jednym zdaniu: to Twoje życie, a ja jestem tu dla Ciebie. Akcent przesuwa się z internalizowania Zdrowego Dorosłego terapeuty na odkrywanie własnego.

Pułapki, które wracają na superwizji

Korevaar i Behary opisują te same trzy trudności, ja widzę je regularnie w nagraniach — i dodaję czwartą, charakterystyczną dla późnych faz. Żadna nie świadczy o braku kompetencji — każda mówi coś o tym, co terapeuta wnosi do relacji.

Konfrontacja za wcześnie. Tryb nazwany w trzeciej sesji, zanim relacja jest w stanie to udźwignąć. Klient słyszy krytykę, Karzący Rodzic dostaje nowy głos. Często w tle jest schemat Nadmiernych Wymagań terapeuty — terapia „powinna iść”.

Troska bez kierunku. Wariant z nagrania z początku tekstu. Pełna walidacja, brak ruchu. Często w tle jest Samopoświęcenie albo Deprywacja emocjonalna terapeuty: relacja, w której ktoś jest wdzięczny za ciepło, jest po prostu dobra dla nas obojga.

Konfrontacja za ostro. Bez pierwszej pozycji, bez „rozumiem, skąd to”, tonem, który klient pamięta z domu. Efekt to defensywność albo zerwanie.

Prowadzenie za długo. Faza trzecia, a terapeuta nadal układa agendę, proponuje rozwiązania i odpowiada na pytanie „co mam zrobić?“. Klientka funkcjonuje coraz lepiej — dopóki jest w terapii. W tle bywa Samopoświęcenie, ale też zwykła przyjemność bycia potrzebnym. Sygnał ostrzegawczy: klientka cytuje Ciebie częściej niż siebie.

Zanim wejdziesz w konfrontację, Korevaar proponuje pięć pytań. Warto mieć je pod ręką:

  1. Jakie konkretnie zachowanie klienta zakłóca komunikację?
  2. Czy rozumiem to zachowanie z konceptualizacji — który tryb, który schemat?
  3. Czy relacja jest wystarczająco silna, żeby to udźwignąć?
  4. Jaka jest moja pierwsza reakcja emocjonalna na to zachowanie?
  5. Jaka jest moja pierwsza reakcja behawioralna — co robię, kiedy klient to robi?

Dwa ostatnie pytania są najważniejsze i najrzadziej zadawane. Konfrontacja, która wychodzi z nienazwanej irytacji, nie jest empatyczna — jest odreagowaniem w ładnym opakowaniu.

Kiedy warto skorzystać z superwizji?

Kilka sygnałów, że terapia z pacjentem może wykraczać poza autorefleksję i warto skorzystać ze wsparcia.

  • Z danym klientem od miesięcy stoisz na jednej pozycji osi i nie potrafisz powiedzieć dlaczego.
  • Czujesz ulgę, kiedy klient odwołuje sesję.
  • Konfrontację odkładasz „na lepszy moment” trzeci raz z rzędu.
  • Po sesji zostaje Ci w głowie zdanie, które powinno paść, a nie padło.
  • Rozpoznajesz w swojej reakcji własny tryb i nie wiesz, co z nim zrobić w tej relacji.
  • Klientka od dawna dobrze funkcjonuje, a Ty nadal prowadzisz każdą sesję — i żadna z Was nie mówi o zakończeniu.

Jeśli któryś z sygnałów powyżej brzmi znajomo, to dobry materiał na superwizję — często wystarczy jedno nagranie. Prowadzę superwizję CBT, indywidualną i grupową – superwizja

Najczęstsze pytania

Czym różni się limited reparenting od dobrej relacji terapeutycznej? Zakresem i intencją. Dobra relacja jest warunkiem każdej terapii. Limited reparenting to celowe odpowiadanie na konkretne, zidentyfikowane w konceptualizacji niezaspokojone potrzeby — z użyciem troski, ale także kierunku, konfrontacji i granic. Terapeuta nie tylko wspiera; aktywnie modeluje Zdrowego Dorosłego wobec trybów klienta.

Czy limited reparenting stosuje się tylko w terapii schematów? Termin pochodzi z terapii schematów i tam ma najpełniejsze opracowanie. Sama logika — relacja terapeutyczna jako korektywne doświadczenie emocjonalne osadzone w teorii przywiązania — jest wspólna dla wielu nurtów.

Czy trzeba mówić klientowi, że stosuje się limited reparenting? Nie trzeba używać terminu, ale warto nazwać model relacji: że terapeuta będzie bardziej obecny i bardziej bezpośredni, także wtedy, gdy zobaczy stary wzorzec między wami. Jawność buduje bezpieczeństwo i przygotowuje grunt pod późniejszą konfrontację.

Jak duża powinna być empatyczna konfrontacja na początku terapii? Duża — w sensie ilości wyjaśnień i walidacji, nie ostrości. W fazie pierwszej to pełne zdanie: rozumiem, skąd to zachowanie, widzę, co ono robi, i mówię to, bo zależy mi na kontakcie. Im dalej w terapii, tym krócej i tym mniej rusztowania.

Czy limited reparenting nie wzmacnia zależności od terapeuty? Wzmacnia, jeśli zatrzyma się na fazie pierwszej. Model zakłada zależność przejściową: na początku terapeuta jest ważny i prowadzi, potem stopniowo oddaje ster. Zabezpieczeniem jest dawkowanie — malejący rozmiar konfrontacji, przejście z top-down do bottom-up (Yakın i Arntz, 2023) i zmiana adresata reparentingu z Wrażliwego Dziecka na rodzącego się Zdrowego Dorosłego.

Czy trzeba być dostępnym dla klienta poza sesjami? Nie całodobowo. W badaniu Nadort i wsp. (2009) terapia schematów BPD z telefoniczną dostępnością terapeuty w kryzysie poza godzinami pracy i bez niej dawała porównywalne wyniki. Potrzebna jest zasada jawna, realistyczna i dotrzymywana oraz plan na czas, kiedy terapeut jest nieobecny.

 

Bibliografia:

  1. Andriopoulou, P. (2021). Healing attachment trauma in adult psychotherapy: The role of limited reparenting. European Journal of Psychotherapy & Counselling, 23(4), 468–482.
  2. Arntz, A., Jacob, G. (2012). Schema Therapy in Practice: An Introductory Guide to the Schema Mode Approach. Wiley-Blackwell.
  3. Behary, W. T. (2013). Disarming the Narcissist: Surviving and Thriving with the Self-Absorbed (2nd ed.). New Harbinger.
  4. Eubanks, C. F., Muran, J. C., Safran, J. D. (2018). Alliance rupture repair: A meta-analysis. Psychotherapy, 55(4), 508–519.
  5. Giesen-Bloo, J., van Dyck, R., Spinhoven, P., van Tilburg, W., Dirksen, C., van Asselt, T., Kremers, I., Nadort, M., Arntz, A. (2006). Outpatient psychotherapy for borderline personality disorder: Randomized trial of schema-focused therapy vs transference-focused psychotherapy. Archives of General Psychiatry, 63(6), 649–658.
  6. Gülüm, İ. V., Soygüt, G. (2022). Limited reparenting as a corrective emotional experience in schema therapy: A preliminary task analysis. Psychotherapy Research, 32(2), 263–276.
  7. Hayes, J. A., Gelso, C. J., Goldberg, S., Kivlighan, D. M. (2018). Countertransference management and effective psychotherapy: Meta-analytic findings. Psychotherapy, 55(4), 496–507.
  8. Korevaar, C. (2025). Limited Reparenting in Schema Therapy: a practical way to confront patients in different phases of therapy. Materiały warsztatowe, ESSPD, Ryga.
  9. Nadort, M., Arntz, A., Smit, J. H., Giesen-Bloo, J., Eikelenboom, M., Spinhoven, P., van Asselt, T., Wensing, M., van Dyck, R. (2009). Implementation of outpatient schema therapy for borderline personality disorder with versus without crisis support by the therapist outside office hours: A randomized trial. Behaviour Research and Therapy, 47(11), 961–973.
  10. Pilkington, P. D., Spicer, L., Wilson, M. (2022). Schema therapists’ perceptions of the influence of their early maladaptive schemas on therapy. Psychotherapy Research, 32(7), 833–846.
  11. Roediger, E., Stevens, B. A., Brockman, R. (2018). Contextual Schema Therapy. Context Press.
  12. Spinhoven, P., Giesen-Bloo, J., van Dyck, R., Kooiman, K., Arntz, A. (2007). The therapeutic alliance in schema-focused therapy and transference-focused psychotherapy for borderline personality disorder. Journal of Consulting and Clinical Psychology, 75(1), 104–115.
  13. Vallianatou, C., Heath, G. (2026). Reparenting the Healthy Adult. Materiały warsztatowe, konferencja ISST.
  14. Yakın, D., Arntz, A. (2023). Understanding the reparative effects of schema modes: an in-depth analysis of the healthy adult mode. Frontiers in Psychiatry, 14, 1204177.
  15. Young, J. E., Klosko, J. S., Weishaar, M. E. (2003). Schema Therapy: A Practitioner’s Guide. Guilford Press.
Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Autor:
Jestem certyfikowaną psychoterapeutką i superwizorką CBT. Wykorzystuję najnowsze metody terapii poznawczo-behawioralnej i terapii schematów. Moja specjalność? Przekuwanie skomplikowanych teorii w praktyczne porady i rozwiązania! Jako ekspertka w dziedzinie nie tylko prowadzę praktykę kliniczną, ale również szkolę i superwizuję innych psychoterapeutów. Zapraszam Cię do czytania moich artykułów i kontaktu, jeśli potrzebujesz profesjonalnego wsparcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Limited reparenting – jak wprowadzać krok po kroku - psychoterapia 1 nowe widoki 400x400 - Nowe Widoki

Psychoterapia

Wsparcie psychoterapeutyczne
dla kobiet 

coaching biznesowy online

Indywidualny coaching biznesowy, coaching kariery i rozwój osobisty dla kobiet

dołącz do superwizji grupowej online

Superwizja

W procesie superwizji stajesz się lepszą w tym, co robisz, aby skuteczniej pomagać swoim Klientom

Limited reparenting – jak wprowadzać krok po kroku - O nas kw 400x400 - Nowe Widoki

Umów się na sesję
do psychoterapeuty lub coacha

Wiemy, jak skutecznie pomagać

Oferujemy spotkania online oraz w gabinecie w Berlinie

Świadczymy usługi w językach polskim i angielskim

newsletter 2 1

Terapeuto, zapisz się do naszego newslettera

Bądź na bieżąco z CBT i trzecią falą

Zobacz również